Forum Perska Alternatywa Strona Główna   Perska Alternatywa
Kocie Forum - przeznaczone dla wszystkich miłośników i posiadaczy kotów, a w szczególności kotów perskich!
 


Forum Perska Alternatywa Strona Główna -> KOT CZY PIES RASOWY TO ZAWSZE ZWIERZAK RODOWODOWY! -> Hodowca, "hodowca", pseudohodowca.
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
  Post Hodowca, "hodowca", pseudohodowca. - Wysłany: Czw 10:33, 16 Sty 2014  
JKW
Administrator
<b>Administrator</b>


Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 2969
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław


Hodowca, „hodowca”, pseudohodowca.

Hodowca.

Wydawać by się mogło, że jest to pojęcie ogólnie rozumiane, ale w takim razie dlaczego jest tak wiele zawartych w nim niejasności? Paradoks?
Hodowca, kto jest hodowcą a kto nie? A kim jest pseudohodowca?
W języku potocznym hodowca to taki człowiek, który zajmuje się hodowaniem, np. kotów.
Powiecie „masło jest maślane”! Otóż nie!
Niezupełnie.
Hodowca ma koty rodowodowe (kotki i kocury) z licencją hodowlaną i w sposób planowy prowadzi ich rozród, oczywiście można mieć jedynie kotkę (lub kilka) i bazować na kocurach „obcych”. Następnie sprzedaje urodzone kocięta.
Wydaje się to proste, oczywiste i zrozumiałe.
To tylko pozory. Weźmy dwa przykłady.

Przykład pierwszy.
Nieduże mieszkanko w bloku (dajmy na to 45 metrów kwadratowych, lub mniej), dwie-trzy kotki, ze dwa kocury, czyli cztery koty. To początek. Kotki zaczynają miewać ruje, trzeba pilnować która kotka z którym kocurem! Bo potem wypełnianie karty miotu (koniecznej do rodowodu) przypomina zwyczajne losowanie i ruletkę! Ale przyznać trzeba, że (najczęściej) rodowody takie kociaki mieć będą.
Rodzą się maleńkie koteczki. Dajmy na to po pięć w jednym miocie. I teraz mamy już w naszym przykładowym mieszkanku nie 4 a 14 kotów, być może prawie jednocześnie, bo odseparowanie kotek od kocurów nie jest w takich warunkach, właściwie, możliwe. Kociaki dorastają. Zaczynają się problemy z ich socjalizacją (pieszczoty, przyzwyczajanie do ludzi, kąpiele, czesanie itd. po prostu za dużo ich!). Jeśli nie zostaną sprzedane w wieku, dajmy na to, 3-6 miesięcy pojawia się problem ich „dojrzałości płciowej”. Powiedzmy, że zostaną trzy. Dorastają, i małe kociczki i kocurki. Kociczki mogą zostać pokryte przez dorosłe kocury lub nawet przez dorastających braci, a kocurki mogą zainteresować się dorosłymi kocicami. A mamy w naszym przykładowym mieszkanku już 7 kotów!! A co będzie jeśli nie uda się sprzedać tylu maluchów?!?
I w tym momencie traci się już kontrolę zupełnie nad stadkiem. Kotów będzie przybywać! Do tego u kociczek pojawić się może problem rui permanentnej. Niektórzy „radzą” sobie z tą sytuacją wsadzając część kotów do klatek, zaczyna się horror! Powstał nawet taki termin – „hodowla klatkowa”. Taki „hodowca” sprzedaje kocięta na wszelkie możliwe sposoby natychmiast po ukończeniu przez nich minimum wymaganego wieku, nie wyłączając aukcji internetowych, albo na wystawach (gdzie wystawia np. jednego kota a ma w klatce 8 maleńkich), zresztą wszystko mu jedno jak i gdzie, byle się ich pozbyć (z zyskiem, rzecz jasna). Taki „hodowca” nie zaprosi do domu zainteresowanego kupnem kociaka, wymyśli jakąś wiarygodną historyjkę aby kotka od razu zabrał kupujący. Do domu do tego „hodowcy” wejść nie można ale pozory prawidłowości i legalności są zachowane.


I przykład drugi.
Nieduże mieszkanko w bloku. Jedna kotka i jeden kocur (lub tylko jedna kotka), czyli maksymalnie dwie sztuki kotów! Rodzą się kociaki (w tym wypadku problem „kto jest tatusiem” nie istnieje!) i tak jak w przykładzie pierwszym pięć. To dopiero 7 zwierzątek, można je odpowiednio pielęgnować i panować nad sytuacją. Małe dorastają. Tu żadnego pośpiechu ze sprzedażą nie ma. Koteczki są najczęściej już po wymianie ząbków na stałe, bardzo często po jednej lub nawet kilku wystawach. A maluch dostaje „w wianie” wyprawkę z rodzinnego domu, oczywiście nie chodzi tu o dokumenty malca (ma je w komplecie) ale o dosłowną wyprawkę - kocyk (posłanko), miseczka, ulubiona zabawka, często kosmetyki, grzebień czy szczotka.
Powoli kocięta odchodzą do nowych domków, załóżmy, że podobnie jak w przykładzie pierwszym, zostaje nam jedno. I dalej sytuacja jest do opanowania bo mamy razem trzy koty (2 kocice i 1 kocurka, albo 2 kocurki i 1 kotkę), i zawsze jest możliwość odseparowania jednego z nich (kocura lub kotki) w razie rui. Można precyzyjnie planować następny miot. A w międzyczasie spokojnie czekać na odejście z domu ostatniego malucha.
Do tego takie koty i kociaki naprawdę „żyją w rodzinie”, i potem są nie „małymi zastraszonymi dzikusami” ale cudownymi „małymi pieszczochami”.
A w tym przypadku jak wygląda sprzedaż kotków?
Tu problem jest inny! Tu problem ma kupujący. I nie zawsze kociaka kupi, „egzaminu” nie zda i już przepadło, kociaka miał nie będzie. Do tego hodowcy, chcąc kupić kociaka, przychodzi się do domu, i to hodowca po namyśle, decyduje czy sprzeda kociaka danej osobie.
Zdarzają się również takie sytuacje, że to hodowca jedzie z kotkiem szmat drogi aby sprawdzić na miejscu czy „ich dziecko” będzie miało odpowiednie warunki życia.

Oczywiście dochodzi jeszcze sprawa szczepień i chipowania kociąt. W przykładzie pierwszym mamy ich 10!, a to już duży wydatek i dlatego bywa, że koty z takiej hodowli szczepione i chipowane nie są. O ile chip nie wpływa na zdrowie kotka i zachipować go można bez problemu w czasie późniejszym, to nie zaszczepienie może być przyczyną ciężkiej (czasami groźnej dla życia) choroby.
W przykładzie drugim problem finansowy jest, rzecz jasna, zredukowany o połowę i jest jeszcze do udźwignięcia dla średniozamożnego człowieka.

Aby nie popaść w przesadę. Nie znaczy to, że hodowla nie może być duża. Może jak najbardziej.
Jeśli jest to ogromna willa, dom wolnostojący a pani domu niepracująca (często jeszcze ktoś do pomocy), kotów dorosłych i kociaków może być sporo. Ale wtedy ilość kotów liczona na metr kwadratowy (Boże, jak to brzmi!) jest często mniejsza niż w naszym mieszkanku z przykładu drugiego. Kociaki są tak samo wypielęgnowane i tak samo starannie dobiera się ich przyszłych właścicieli. Są to, najczęściej, hodowle, których przydomki hodowlane są powszechnie znane a koty z nich pochodzące można spotkać na wystawach w wielu krajach.

Trzeba tu również napisać o hodowcy „jednego kota”.
To taki człowiek który hoduje, czyli „ma” jednego kota (a nawet kilka). Po prostu jest to pasjonat który posiada i pielęgnuje kota dla jego urody, wystawia go na wystawach aby pokazać jego piękno. Ten kot jest jego członkiem rodziny i absolutnie nigdy nie jest na sprzedaż.

Rozróżnienie kto jest hodowcą a kto „hodowcą” jest już, chyba, sprawą oczywistą!

No, dobrze, a w takim razie kim jest PSEUDOHODOWCA?!?

Tu odpowiedź jest prosta. Pseudohodowca nie dba nawet o pozory legalności (jak w przykładzie pierwszym) kojarząc ze sobą koty nie tylko nie mające licencji hodowlanej ale, bardzo często, nierasowe z rasowymi lub co gorsza miesza ze sobą dwie różne rasy kotów! Tu chodzi tylko i wyłącznie o „zarabianie” na kotach. Nie dajmy się zwieść opowiastkom o „przypadkowym” pokryciu kotki, albo o „utytułowanym tatusiu” kociąt, albo o pokryciu kotki „dla zdrowia”, albo ... każdej innej historyjce jaką umiejętnie wymyśli. Z dokumentów taki kociak może mieć najwyżej niewypełnioną książeczkę zdrowia (do kupienia za grosze w każdej lecznicy weterynaryjnej)! O jakichkolwiek szczepieniach mowy nie ma.
Takie kociaki są do kupienia na targowisku, w sklepie zoologicznym, na ulicy, na aukcjach w internecie, wszędzie! Są prawie zawsze chore, zabiedzone i wygłodzone.
Kupując je (nawet za przysłowiową złotówkę) napędzamy to kręcące się w nieskończoność koło mnożenia kotów nierasowych i powodujemy, że nasze chwilowe zauroczenie (albo współczucie) maluchem skutkuje następną ciążą kotki (co oczywiście odbywa się kosztem jej zdrowia a czasem życia) i narodzinami nowych kociąt.


Ostatnio zmieniony przez JKW dnia Wto 8:21, 28 Sty 2014, w całości zmieniany 3 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Forum Perska Alternatywa Strona Główna -> KOT CZY PIES RASOWY TO ZAWSZE ZWIERZAK RODOWODOWY! -> Hodowca, "hodowca", pseudohodowca. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 1  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

   
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin